forum spawacza
http://forum.spawacz.pl/

spawanie aluminiowego bloku silnika
http://forum.spawacz.pl/viewtopic.php?f=19&t=2574
Strona 1 z 1

Autor:  leeroy15 [ wtorek, 23 lutego 2016, 19:58 ]
Tytuł:  spawanie aluminiowego bloku silnika

Witam! Nadszedł w końcu problem, który muszę rozwiązać. Klient przywiózł mi silnik spalinowy - pęknięty blok aluminiowy. Oczyściłem miejsce pęknięcia szlifierką, wyfrezowałem rowek, oraz odtłuściłem. Pospawałem materiał jak najlepiej - nie żałowałem przy tym spoiwa w niektórych miejscach grubo nadlewając - zwłaszcza tam gdzie nie było możliwości dokładnego operowania palnikiem - kanały wodne. Spoiwo AlSi. Kanały wodne oczywiście drożne. Wszystko pospawane - jak była możliwość to z dwóch stron. Pozycja spawania w 90% podolna - czyli klasyka - powinno być 100% miód malina....Niestety klient dzwoni i twierdzi, że po odpaleniu silnika nadal cieknie.... Podobno z miejsc, w których spawałem... Trochę mnie to dziwi ale ok - jak przywiezie trypcia będę wiedział co i jak. Teraz pytanie - co może być ewentualnym problemem - nieodpowiednie spoiwo, inny stop aluminium, z którego wykonany jest blok, naprężenia bloku podczas pracy silnika - tłoków?? Na razie snuję domysły... Może ktoś bardziej obeznany podzieli się wiedzą na temat spawania bloków i ewentualnych błędów wykonawczych podczas takich robót.... Coś mi napomknął o szlifowaniu spawów...mam nadzieję, że nie wyszlifował wszystkich spawów na gładko - z drugiej strony czy takie szlifowanie miałoby aż taki wpływ na pękanie spoin?? Być może w silniku spalinowym przeciążenia rzeczywiście spowodowałyby popękanie szlifowanych spoin.... Czekam na komentarze i rady. Z góry dzięki za sugestie.

Autor:  leeroy15 [ sobota, 27 lutego 2016, 22:04 ]
Tytuł:  Re: spawanie aluminiowego bloku silnika

Dobra. Silnik wrócił do mnie na poprawkę... ;) Okazało się, że jednak nie ciekło ze wszystkich miejsc jak to klient opisywał a tylko z jednego - z najbardziej utlenionego / ubrudzonego - narażonego z jednej strony na chłodziwo a z drugiej na olej/paliwo. Robota od nowa - czyszczenie - szlifowanie do materiału rodzimego, fazowanie trzpieniówką, odpylanie i odtłuszczenie - ACETON.... Wszystko z dwóch stron. Elektroda złota 2.4, nowy gaz Ar 4.8, wypływ 12-15l, dysza 6, prąd 135A, balans 25%, AC freq 120Hz, drut AlSi5 -2.4 - przeszlifowany papierem i odtłuszczony acetonem....i kolejne podejście. Podczas spawania materiał poruje i strzela. Co zalałem fazę to strzał - aluminium się gotuje i zaczyna "bąblować" i strzelać - jakby było zanieczyszczone... Próby na innym elemencie aluminiowym - zero problemu - nawet bez zbytniego szlifowania i odtłuszczania - spoina jak malina.... Powrót do silniczka - przejechane raz - znowu szlif (wycinanie spoiny) w miejscach zaporowanych i od nowa. Chyba z 6-7 podejść zrobiłem ścierając spoinę i od nowa zalewając - odcinek 6cm spawałem 1,5h nosz k****a. Już mi ręce odpadły...hehehehe. Dochodzę powoli do wniosku, że ten typ tak ma :)...hehehehe albo ja tak mam :). W końcu zaspawałem tego klekota - ale szału nie ma....... Nauczka dla mnie i dla potomności na przyszłość - nie brać byle goowna do roboty bo się nie opyla :) - koszty roboczogodziny i materiału przewyższają ewentualny zysk. A silnik okazało się, że made in USA. Pozdrawiam.

Autor:  paul0 [ środa, 20 kwietnia 2016, 23:21 ]
Tytuł:  Re: spawanie aluminiowego bloku silnika

Takie odlewy czesto "tak maja"
Czesto przyczyna tkwi w mikropeknieciach odgaleziajacych sie od glownego pekniecia,ktore zawieraja zanieczyszczenia typu ciecz chlodzaca,olej.
Aceton tego nie usunie z mikropekniec, jak przyjdzie temperatura to sa takie fajerwerki.

Po wycieciu rowka sprawdzic penetrantem, wieksze mikropekniecia penetrant wykryje.
Jest to wredny temat,tym bardziej ze obecnie takie odlewy wymiaruje sie "na styk" i nawet niewielka nieciaglosc powoduje wtorne pekanie odlewow.

Sa kleje do uszczelniania pekniec i porowatosci - cos podobne do klejow anaerobowych do gwintow. Klej ten ma zadka konsystencje i penetruje pekniecia i w nich sie utwardza. Taka naprawa to prowizorka, ujdzie na zeliwie, ktore jest ciezko szczelnie zespawac, aluminium tak naprawione moze pekac.

Autor:  4weld [ środa, 7 września 2016, 10:03 ]
Tytuł:  Re: spawanie aluminiowego bloku silnika

Z tego wniosek że czasy bigblock 'ów odeszły do historii (były do naprawy). Nowa technologia, nowe stopy i są efekty pękło, w kibel, kup nowe :(

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/